Dziczyzna nie tylko na Święta

Dziczyzna nie tylko na Święta

Wielkanoc to czas, kiedy przygotowujemy tradycyjne świąteczne potrawy i święconki. Za względu na pandemię koronawirusa w tym roku zostajemy i gotujemy w domach. A idzie nam coraz lepiej, głównie za sprawą mnogości programów kulinarnych w telewizji czy w sieci. Wzrasta nasza konsumencka świadomość i jakość przedkładamy nad ilość. Wybieramy produkty z pewnego źródła i najwyższej jakości. To z nich w tym roku przygotujemy samodzielnie  i domowymi sposobami różnego rodzaju wędliny, wędzonki i świąteczne potrawy. A nie ma na rynku bardziej ekologicznego, zdrowego i smacznego źródła mięsa na domowe przysmaki niż dziczyzna. Od zawsze była ceniona za swój wyjątkowy smak, natomiast od kilku lat przeżywa renesans popularności ze względu na swoje walory zdrowotne, które zostały poparte licznymi badaniami naukowymi i klinicznymi.

Dlaczego dziczyzna?

Dziczyzna to żywność ekologiczna, naturalna, wolna od antybiotyków oraz środków wspomagających rozwój i wzrost zwierzęcia. To daje jej znakomitą przewagę nad mięsem zwierząt hodowlanych. Dzikie zwierzęta jedzą to, co zaoferuje im natura: orzechy, grzyby, jagody, zioła, liście, żołędzie i korę, które mają także działanie lecznicze oraz są bogate w związki mineralne i witaminy. Właśnie dlatego dziczyzna spełnia cechy żywności prozdrowotnej z bogatym źródłem składników odżywczych. Dodatkowo każdy rodzaj dziczyzny dostarcza innych walorów dietetycznych czy smakowych, a sam aromat mięsa zmienia się zależnie od danej pory roku.

Dla kogo dziczyzna?

Dziczyzna w porównaniu z mięsem zwierząt hodowlanych ma bardzo dużo białka (mięso z dzika zawiera go 17,1 proc., sarny 24,6 proc., zająca 24,8 proc., jelenia 27,7 proc,) o unikalnym składzie cennych aminokwasów egzogennych, co doceniają sportowcy oraz osoby na diecie opartej o mięso (paleo czy ketogeniczna). Dziczyzna to najchudsze mięso na świecie przez co polecane jest osobom na chcącym zrzucić zbędne kilogramy czy dbającym o linię. Zawartość tłuszczu to zaledwie jeden procent (dla porównania chuda wołowina ma go 10 proc., wieprzowina 30 proc.) co sprawia, że dziczyzna charakteryzuje się bardzo małą kalorycznością 95-100 kcal na 100 g.

Spożywanie dziczyzny może korzystnie wpływać na zdrowie mieszkańców dużych miast, którzy narażeni są na ciągły stres czy zanieczyszczenie powietrza, powodujące przedwczesne starzenie i podatność na choroby, szczególnie nowotworowe. Kwas linolowy (CLA) oraz selen zawarty w mięsie zwierząt łownych mają działanie antynowotworowe, bakteriobójcze i przeciwutleniające. Dodatkowo selen odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu tarczycy, co sprawia, że dziczyzna sprawdza się u osób chorujących na Hashimoto. A ta choroba dotyka coraz więcej Polek.

Po dziczyznę coraz chętniej sięgają mamy małych alergików, bo mięso to rzadko powoduje uczulenia i ma czterokrotnie więcej witamin niż mięso zwierząt hodowlanych. Dziczyzna jest bogata w żelazo, fosfor, magnez, wapń oraz witaminy z grupy B (B12, B6, B2, B5). Badania wykazały, że systematyczne spożywanie dziczyzny może przynieść lepsze rezultaty niż suplementacja żelaza w formie tabletek. Dla porównania mięso jelenia zawiera od 3,07 do 3,34 mg żelaza/100 g a wieprzowina 0,7-1,3 mg/100 g. Dziczyzna bogata jest też w cynk, dzięki któremu nasze włosy i paznokcie są silne i zdrowe, a zawarta w niej niacyna pomaga obniżyć ryzyko rozwoju choroby zwyrodnieniowej stawów.

„Jesteś tym, co jesz” mówią dietetycy, i nie sposób się nie zgodzić. Od tego, co włożymy na nasz talerz, nie tylko od święta, zależy nasze zdrowie, samopoczucie i wygląd. Wybierajmy więc mądrze.

Gdzie kupić dziczyznę?

Widząc coraz większe zainteresowanie oraz zapotrzebowanie na dziczyznę Polski Związek Łowiecki wyszedł z inicjatywą stworzenia mapy punktów i miejsc, gdzie od myśliwych można zaopatrzyć się po okazyjnych i przystępnych cenach w polską dziczyznę. Na internetowej stronie Związku w zakładce „Dziczyzna” możemy znaleźć mapę wielu miejsc i punktów sprzedaży bezpośredniej w całej Polsce. Mapa ta jest stale aktualizowana, a wkrótce wzbogaci się o lokalizacje sklepów ze sprzedażą detaliczną zarówno mięsa jak i wyrobów oraz  restauracji serwujące dziczyznę w swoim menu. Po surowiec ten zaczęły też sięgać firmy cateringowe oferujące dietę pudełkową. Pozostaje więc mieć  nadzieję, że lepszy dostęp, niższa cena i tym samym częstsze korzystanie ze zdrowej polskiej dziczyzny i jej walorów odżywczych stanie się coraz bardziej popularne wśród naszego społeczeństwa.